Reportaż z wizyty pastoralnej w KONGO
W dniach od 14 do 26 lutego 2014 roku miałem szczęście kolejny raz odwiedzić ziemię kongijską z okazji konsekracji Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Louvakou. Czteroosobowej delegacji przewodniczył ordynariusz diecezji tarnowskiej Ks. bp Andrzej Jeż. Towarzyszyli Mu ks. Krzysztof Czermak – wikariusz biskupi do spraw misji, ks. Ryszard Sorota, proboszcz w Grybowie i autor tego artykułu – dawny misjonarz w Kongo, a obecnie proboszcz w Uszwi. Głównym celem tej wizyty pastoralnej była konsekracja Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Louvakou. Przy okazji ks. Biskup odwiedził większość parafii, gdzie w ciągu przeszło 40 lat pracowali tarnowscy księża „ fidei donum” jako misjonarze. Dwóch z nich zostało tam na zawsze: Ks. Jan Czuba zastrzelony 27.10.1998 r. w Loulombo i ks. Józef Piszczek, który utonął 2.04.2013 r. w Oyo. Te dwa groby będą na przyszłość świadkami ofiarnej posługi misyjnej kapłanów diecezji tarnowskiej w Kongo. Obecnie pracuje tam jeszcze dwóch naszych kapłanów. Ks. Bogdan Piotrowski od 1990 roku, obecnie jest proboszczem w Brazzaville i ks. Marian Pazdan od 1985 roku, obecnie kustosz Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Louvakou, które wybudował w ciągu 5 lat.
Ks. Biskup Andrzej Jeż udzielał chrztu i Pierwszej Komunii św. w parafii Jezusa Zmartwychwstałego i Miłosierdzia Bożego w Brazzaville. Nawiedziliśmy z modlitwą groby naszych misjonarzy w Oyo i Loulombo. Wreszcie 23. 02. 2014 r. miała miejsce niezapomniana uroczystość konsekracji Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Louvakou. Przybyło na nią mnóstwo wiernych z sąsiednich parafii, wszyscy biskupi kongijscy (6), Nuncjusz apostolski z Brazzaville abp Jan Pawłowski, nasz biskup tarnowski oraz liczni kongijscy kapłani. Wszyscy byli pełni podziwu dla ks. Mariana, który w tak krótkim czasie zdołał wybudować piękny kościół (40x17m) oraz całe zaplecze dla pielgrzymów. Środki na to pozyskiwał, głosząc kazania w czasie urlopów między innymi w Uszwi, Brzesku w parafiach Miłosierdzia Bożego i św. Jakuba oraz innych parafiach diecezji i poza nią. Niektóre budynki zostały sfinansowane z ofiar zbieranych przez kolędników misyjnych.
Obydwaj nasi kongijscy misjonarze krzewią kult Miłosierdzia Bożego. Zapalają tę iskrę pobożności do Jezusa Miłosiernego i widać, że już płonie ogień Bożej chwały. Przybywają pielgrzymi, tworzą się grupy modlitewne i w tamtejszych językach odmawia się koronkę do Miłosierdzia Bożego:
Jesu, mu ke kiminu na nge ! Jezu, miej miłosierdzie dla nas i całego świata!
Ks. Jan Kudłacz